Kolejne przygody Eberharda Mocka, czyli “Diabeł stróż” Marka Krajewskiego

Marek Krajewski to jeden z moich ulubionych polskich autorów, jeśli chodzi o literaturę kryminalną. Czytałam wiele jego książek, ale szczególnie cenię sobie te, w których głównym bohaterem jest Eberhard Mock. Kilka dni temu miałam okazję przeczytać jego najnowszą powieść pt. “Diabeł stróż“, która zrobiła na mnie dość spore wrażenie. Książkę przeczytałam w przeciągu jednego wieczoru, co świadczyć może tylko o tym, jak bardzo mi ona przypadła do gustu. Zachęcam każdego do przeczytania, na pewno nie będziecie się nudzić podczas lektury. 

 Ruletka we Wrocławiu

Głównym bohaterem powieści jest Eberhard Mock, który pracuje jako radca kryminalny. Akcja powieści toczy się w połowie lat trzydziestych ubiegłego wieku we Wrocławiu. Pewnego dnia zostaje porwany, a potem zamordowany urzędnik pocztowy. Co więcej, kilka dni później ginie także jego kochanka, a ich wspólne dziecko zostaje praktycznie bez żadnej opieki. Chłopiec jest niepełnosprawny, nie mówi, więc ciężko jest się z nim porozumieć. Trafia on całkiem przypadkiem pod opiekę naszego radcy, który próbuje zrobić wszystko, aby doprowadzić do rozwiązania tych kryminalnych zbrodni. Musi jednak wniknąć w świat, którego nie zna, a to wiąże się z niebezpieczeństwami. Na domiar złego Rolf znika, a to dla Mocka oznacza jeszcze większe kłopoty. Czy uda się odnaleźć chłopca? Czy nasz główny bohater rozwiąże zagadkę i dowie się, kto zabił rodziców Rolfa? Nie chcę zdradzać szczegółów dotyczących fabuły, dlatego zachęcam każdego do sięgnięcia po powieść i wyrobienia sobie własnej opinii na jej temat.

Czy uda się znaleźć morderców

Uwielbiam czytać powieści tego autora, gdyż niemal od początku wciągają czytelnika w swoją historię, i trzymają w napięciu aż do samego końca. Nigdy nie udało mi się jeszcze domyśleć, jakie będzie zakończenie danej historii, gdyż wszystko było tak zaskakujące, niespodziewane. Bardzo podoba mi się mroczność tej książki, ciemna strona Wrocławia przyciąga. Bohaterowie wykreowani są dokładnie, z dbałością o każdy szczegół. Warto czytać Krajewskiego.

Dalsze losy Eberharda Mocka

arek Krajewski jest pisarzem, który po ponad dwudziestu latach udanej kariery literackiej śmiało wpisuje się w kanon absolutnej klasyki polskiego kryminału. Jego doskonałe powieści o Eberhardzie Mocku i Edwardzie Popielskim sprzedały się w milionach egzemplarzy, charakteryzując się plejadą charyzmatycznych postaci, naturalistycznymi realiami i niezwykłymi zwrotami akcji. Diabeł stróż to dwunasta już odsłona cyklu składającego się na losy pierwszej z wymienionych postaci.

Hazard w przedwojennym Wrocławiu

Proza Krajewskiego ma ogromną wartość nie tylko jako kryminał sam w sobie, ale również jako źródło wiedzy historycznej i topologicznej. Wrocławski pisarz zawsze dba bowiem o to, by jego powieści były poprawne i realistyczne pod względem tego, na jakich ulicach jego rodzinnego miasta toczy się akcja, a także by wszelkie fakty historyczne się ze sobą zgadzały.

Diabeł stróż (https://www.taniaksiazka.pl/ksiazka/diabel-stroz-marek-krajewski) to kolejny przykład tego, jak uznany pisarz po mistrzowsku wpisuje fikcyjną historię w realia historyczne. Fundamentem akcji stają się bowiem działania partii nazistowskiej, która usiłuje podreperować budżet poprzez zalegalizowanie hazardu, co wywołuje popłoch we wrocławskim podziemiu i owocuje wieloma zbrodniami. Jedno z nich spotyka się ze szczególnym zainteresowaniem Eberharda Mocka.

W trakcie orgii zamordowany zostaje bowiem urzędnik pocztowy, a potem jego kochanka. Eberhard staje nie tylko przed zadaniem wyjaśnienia zagadki tego morderstwa, ale też przed koniecznością zaopiekowania się autystycznym synem pary, niemową Rolfem, który widział mordercę matki, ale z oczywistych względów nie jest w stanie podzielić się tą wiedzą z Mockiem.

Radca kryminalny na tropie zbrodni

Diabeł stróż to rasowy kryminał, w którym śledztwo przybiera na skali z każdą kolejną poszlaką: Eberhard, dążąc do wymierzenia sprawiedliwości, trafia bowiem z brudnych, wrocławskich ulic do eleganckich gabinetów elit. To esencjonalny przykład prozy Krajewskiego – opowieść skrajnie ponura, brudna i osadzona w brutalnych realiach czasów przedwojennych.